Sep 02

Baterie do telefonów

Miejscowo?? nazywa?a si? Croix – sur – les – Collines. Wszyscy chcieli koniecznie zwiedzi? ko?ció?. Ja nie znosz? takich zabytków i zamiast tego wybra?em si? na spacer. Rozmy?la?em o Inez i… Zaszed?em do?? daleko, dotar?em na szczyt wzgórza i zobaczy?em tam ogromny kamienny krzy?. Potem znowu wszed?em do lasu. Nagle znalaz?em si? na polanie. Ty by? pewnie powiedzia?, ?e jest cudowna, dla mnie by?a nieciekawa. Jednak panowa? tam dziwny nastrój. S?dz?, ?e to za spraw? ?wiat?a ksi??yca wszystko wydawa?o si? takie tajemnicze. Dok?adnie jak w powie?ci grozy, z g?st? mg?? i temu podobnymi, wiesz, tu? przed pojawieniem si? potwora. Kiedy wi?c zobaczy?em, ?e kto? wychodzi spomi?dzy drzew baterie do telefonów, nawet nie by?em zaskoczony. Najpierw my?la?em, ?e to rusa?ka albo zjawa, ale potem si? zorientowa?em, ?e to dziewczyna w bia?ej koszuli nocnej z d?ugimi, rozwianymi w?osami. Wpad?a prosto na mnie. Musia?a si? potwornie przestraszy?, bo tylko pisn??a z przera?eniem, kiedy z?apa?em j? za rami?. „Spokojnie, panienko, nie zjadam ma?ych dziewczynek na kolacj?”, powiedzia?em. Na pocz?tku z trudem ?apa?a oddech, ale wkrótce uda?o mi si? uspokoi? to piskl?tko. By?a naprawd? ?adn? m?odziutk? dziewczyn?, lecz nie dla mnie, oczywi?cie. Ani te? dla ciebie. Na takie faceci z twojej klasy nawet nie spojrz? albo tylko wykorzystuj? i znikaj?. Ze wsi, wiesz. Akcesoria gsm Wydawa?a si? taka czysta i ?wie?a jak nowo narodzone dziecko. Oczy jak gwiazdy, kr?g?e policzki, a jaki u?miech, ch?opie!